W ćwierćfinale Mistrzostw Świata U23 Karolina Jaworska zmierzyła się z Wenjin Qiu z Chin. Po zaciętym pojedynku, który rozstrzygnął się dopiero w końcówce, Polka musiała uznać wyższość rywalki, przegrywając 6:8. Mimo porażki postawa Jaworskiej wzbudziła uznanie – walka trwała do ostatnich sekund, a wynik pozostawał sprawą otwartą praktycznie do samego końca.
Wenjin Qiu to zawodniczka o bogatym dorobku medalowym, jednak Polka nie przestraszyła się renomy przeciwniczki i narzuciła jej trudne warunki. „Karolina postawiła bardzo wymagające warunki utytułowanej rywalce” – podkreślają komentatorzy. Teraz uwaga kibiców skupia się na dalszych występach reprezentantki Chin. Jeśli Qiu awansuje do finału, Jaworska otrzyma szansę walki w repasażach o brązowy medal.
Warto przypomnieć, że system repasaży w sportach walki daje drugą szansę zawodnikom, którzy przegrali z późniejszym finalistą. Dla Karoliny Jaworskiej oznacza to, że jej losy w turnieju nie są jeszcze przesądzone – wszystko zależy od postawy chińskiej zawodniczki w kolejnych rundach.
Cała polska ekipa trzyma kciuki za korzystny rozwój wypadków. Niezależnie od ostatecznego wyniku, występ Jaworskiej na światowym czempionacie to ważny krok w jej sportowej karierze i cenny punkt dla rozwoju polskiego sportu w kategorii U23.
Źródło: ULKS "Bizon" Milicz
Fot. facebook.com

