Minęło dokładnie dziesięć lat, odkąd obywatele po raz pierwszy mogli za pośrednictwem internetu zgłaszać lokalne zagrożenia na interaktywnej mapie. Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa (KMZB) stała się w tym czasie jednym z filarów współpracy społeczeństwa z Policją – narzędziem, które pozwala mieszkańcom wskazywać miejsca wymagające interwencji, a funkcjonariuszom reagować szybciej i skuteczniej.
Jubileusz z perspektywą na przyszłość
Z okazji dziesięciolecia istnienia systemu jego twórcy nie poprzestają na podsumowaniach. Kluczowym wyzwaniem na najbliższe lata jest modernizacja aplikacji. Jak podkreślają przedstawiciele Policji, celem zmian jest przede wszystkim odciążenie funkcjonariuszy od nadmiaru obowiązków biurokratycznych oraz usprawnienie analizy napływających danych.
„System nie tylko podsumowuje dotychczasowe sukcesy, ale przede wszystkim patrzy w przyszłość” – czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie Policji.
Cyfrowe zmiany w praktyce
Modernizacja KMZB ma objąć m.in. automatyzację procesów weryfikacji zgłoszeń oraz lepsze narzędzia analityczne dla policjantów. Dzięki temu czas reakcji na zgłoszenia ma się skrócić, a sama mapa ma stać się jeszcze bardziej intuicyjna dla użytkowników.
Warto przypomnieć, że Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa działa od 2016 roku i jest dostępna zarówno przez przeglądarkę internetową, jak i aplikację mobilną. Każdy mieszkaniec może anonimowo zgłosić np. niebezpieczne przejście dla pieszych, miejsce spożywania alkoholu czy nieprawidłowo zaparkowane pojazdy.
Źródło: policja.pl, profil Komendy Powiatowej Policji w Miliczu.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Miliczu
Fot. facebook.com

